CHMIELOWO-TYMIANKOWA PŁUKANKA DO WŁOSÓW

Połączenie może wydawać się dość dziwne, ale postanowiłam stworzyć swój własny przepis na płukankę do włosów które: straciły blask, są twade, nieprzyjemne w dotyku i mimo deszczowego lata – wysuszone.  Istnieją, a i owszem, sklepowe odżywki do włosów, które pozostawiają je super miękkie, błyszczące i w lepszej kondycji. Długo – i krótkowłose zwracają też uwagę czy po takej odżywce – płukance nasze włosy są podatne na rozczesywanie i czy, przy okazji, nie wyrwiemy sobie połowy naszego, często dość marnego, owłosienia. Wszystko fajnie, ale czas wyzbyć się, oprócz ich cudownego „naocznego” działania silikonów, parabenów i mnóstwa „witamin” E sprytnie ukrytych na odwrocie opakowania.

Co oprócz chmielu i tymianku? Do płukanki postanowiłam dodać łyżkę kocimiętki…ale od początku: w skład mojej płukanki wchodzi garść szyszek chmielu (rosnącego za domem), garść świeżego tymianku oraz kocimiętka.

Dlaczego? 

Chmiel  łac. Humulus lupulus jest krzewem lub pnączem dwupiennym, męskie kwiaty ma zebrane w luźne wierzchotki natomiast znane nam szyszki to wytwór żeński. Są one właściwym surowcem stosowanym nie tylko do warzenia prawdziwego piwa, ale też w kosmetyce. Szyszki w płukance mają zastosowanie likwidujące stany zapalne, regenerujące strukturę włosa, zmniejszające łamliwość oraz zapobiegające wypadaniu włosów.

Tymianek pospolity łac.Thymus vulgaris, u mnie dorpodnie chodowany na parapecie oprócz zniewalającego zapachu ma działanie odkażające dzięki zawartości olejków eterycznych , wzmacniające i nabłyszczające. Opócz tego likwiduje łupież.

Kocimiętka właściwa  łac. Nepeta cataria, ja zakupiłam sproszkpowaną w sklepie zielarskim. Kocimiętka jest o tyle specyficzną rośliną, że ususzona wydziela zapach rosołu co nie każdemu musi się podobać. Z ulgą stwierdziłam jednak, że tymianek i chmiel skutecznie tuszują woń koleżaki w tej mieszance. Roślina ta ma bardzo ważne znaczenie w pielęgnacji włosów, gdyż przyspiesza ich wzrost i łagodzi podrażnienia. Nadchodzi zima, a z nią czapki, szaliki i mróz, który może podrażnić skórę naszej głowy. Warto wziąść pod uwagę zastosowanie tej rośliny!

Wykonanie płukanki

Do garnka wrzucamy podaną wyżej ilość składników, zalewamy filtrowaną lub niegazowaną wodą mineralną- ważne żeby nie była twarda! Całość doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu 2-3 minutki, potem pozostawiamy do naciągnięcia i ostygnięcia. Po dokładnym umyciu  głowy, oczywiście ziołowym szmponem, lekko wcieramy płukankę, zarówno w skórę głowy jak i włosy. Ja płukanki nie spłukuje czystą wodą, pozostawiam do wyschnięcia. Pachnie pięknie, a moje włosy są miękkie i błyszczące, a na dodatek rozczesują się bez większych problemów.

Próbujemy? Pachnie… 🙂

DSC_0967 DSC_0973 DSC_0975 DSC_0976

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *