Nie umieraj! Pij aloes!

Coś o…ALOESIE!

Moi Drodzy! Tak wiem, wiem…dawno nie tu nie było…wakacje, brak mobilizacji i paskudne grille z czymś mocniejszym do późnych nocy ( to jest życie )!

Do napisania tego posta zbierałam się długi czas, a to dlatego, że temat aloesu jest dla mnie szczególny jak i sam aloes jest szczególny i wyjątkowy! Moja praca inżynierska będzie opierała się prawdopodobnie na zagadnieniu związanym z aloesem, ponieważ jest to roślina, którą…

– każdy z Was dobrze zna lub kiedykolwiek o niej słyszał
– można uznać za LEK na wszelakie dolegliwości
– powinien się wspomagać każdy komu zależy na swoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu!

Może na początek mojego eseju powiem Wam, że aloes jest sukulentem przewyższającym swoją wartością i walorami zdrowotnymi pustynnych kolegów. Od dziesiątków lat aloes przybiera postać tzw. aloesu handlowego, co oznacza nic innego jak to, że jest sprzedawany jako suplement diety przez producentów, spośród których niektórzy nie do końca liczą się z dobrem i zdrowiem ludzkim, a to dlatego, że rośliny lecznicze nierzadko są zarazem roślinami trującymi! W przypadku aloesu punktem zwrotnym w jego karierze było odkrycie iż w skórce liści znajdują się dwa związki zwane aloiną i emodyną- są to antrachinony silnie alergenne i silnie przeczyszczające! Dlatego dla kobiet w ciąży i osób z dolegliwościami przewodu pokarmowego są one szczególnie niewskazane!

Aloes od początku uznawany był jako roślina wyłącznie o działaniu przeczyszczającym co miało związek z nieodkryta jeszcze „tajemnicą” liścia. Działanie aloiny było tak duże, że właściwości aloesu sprowadzały się tylko skutków przeczyszczających. Dopiero po licznych badaniach i filetowaniu liści okazało się, że miąższ aloesowy ma szereg zbawiennych dla zdrowia właściwości, witamin i minerałów!

Co zawiera w sobie aloes? 

-substancje mineralne tj. wapń, magnez, fosfor, sód, cynk, żelazo, mangan, potas, chrom i miedź
-witaminy: wszystkie z grupy B( w tym trochę B12 co nie zdarza się u roślin ), wit. C, beta karoten, cholina i kwas foliowy
-aminokwasy : 9 /10 podstawowych aminokwasów dietetycznych
-nienasycone kwasy tłuszczowe
-substancje przeciwbólowe: lupeol, czyli naturalny kwas salicylowy i mleczan magnezowy
-substancje przeciwzapalne: bradykinaza, beta-sitosterol, kampesteol
 -substancje przeciwbakteryjne:kwas cynamonowy, lupeol, fenole, związki siarkowe
-pochodne antrachinonowe: spośród nich jedynie aloina i emodyna (jak już pisałam wcześniej) mają niekorzystne działanie
-enzymy (wpływają na reakcje katabolityczne w naszym organiźmie): peroksydaza, allilaza, katalaza, lipaza, celulaza, karboksypeptydaza, amylaza zasadowa, fosfataza i inne
-biostymulatory: pochodne niektórych witamin
-ligniny: mają znakomite właściwości penetrujące naszą skórę
-spaoniny: związki mające działanie odkażające, ściągające i…myjące!:) Dzięki nim powstają mydła aloesowe
-cukry: największą grupą są mukopolisacharydy, a także monosacharydy, czyli glukoza i fruktoza ( są podstawowym źródłem energii).
– woda jest jej aż 95%, więc można uznać, że aloes jest naturalnym źródłem czystej wody tak niezbędnej do życia!

Wszystkie te cenne składniki wyróżniają aloes spośród roślin leczniczych względem ich ilości i niezbędności dla organizmu, dlatego kochani- ALOES I JESZCZE RAZ ALOES! Tajemnica tej rośliny tkwi w jej synergicznym działaniu, czyli mimo tak wielu czynnych składników potrafią one działać razem. Sama przekonałam się o jego działaniu dlatego tak gorąco polecam każdemu kto chory być nie chce, za to chce czuć się po prostu dobrze.

Objaśnię Wam najpierw na jakie dolegliwości i schorzenia dzięki w/w substancjom czynnym działa ALOES:

1. Gojenie ran ( aloes jako  tzw. „burn plant”)- każdy z Was kojarzy aloes z tą właśnie najbardziej powszechną cechą. Rany popromienne, oparzeniowe lub z otarć bardzo szybko goją się dlatego, że aloes:
-wnika bardzo głęboko w warstwy naskórka( 4-kraotnie szybsza penetracja skóry niż woda)
-reguluje odczyn kwasowo-zasadowy skóry (miąższ aloesu i nasza skóra mają to samo pH)
-hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów( wszystkie drobnoustroje źle czują się w odczynie kwaśnym, którym szczyci się aloes)
-działa przeciwzapalnie i ściągająco
-łagodzi ból i świąd ( przy hemoroidach, alergiach, poparzeniach prądem)

WAŻNE! Aloes działa cudownie w najtrudniejszych spośród gojeń- zaburzonych przez cukrzycę!

2. Kłopoty ze skórą – trądzik młodzieńczy, po zabiegach chirurgicznych, liszaj płski, przebarwienia, blizny głębokie i płytkie, grzybice skóry owłosionej, opryszczka(także narządów płciowych) i…to co czeka każdego z nas- starzenie się skóry.

3. Aloes na przewód pokarmowy– większość z nas przy dzisiejszym trybie życia i odżywianiu pewnie już ma kłopoty z żołądkiem, wątrobą czy jelitami…A jeżeli ich nie ma to oznacza, że pije aloes:)

Tak na serio:
– żołądek i dwunastnica- picie miąższu aloesowego wzmacnia mechanizmy obronne błony śluzowej i ścian żołądka(badania pokazują, że prewencyjne picie aloesu zmniejsza ryzyko wrzodów aż o 85%)
-jelita-ułatwianie prawidłowego wchłaniania pokarmów i regulacja funkcji jelitowych( wzmaga aktywność bakterii jelitowych i reguluje odczyn pH) Dzięki odpowiednim dwkom czystego miąższu aloesowego można, więc wypróżniać się do woli!
-alergie pokarmowe(procesy gnilne w jelicie grubym ulegają znacznemu zmniejszeniu, zmniejsza się liczba antygenów powodujących stany zapalne ścian jelita, a dostając się do krwioobiegu reakcje alergiczne)

Ponadto: Aloes dzięki swym właciwościom doskonale radzi sobie ze schorzeniami przebiegającymi ze znacznym upośledzeniem odporności tj. toczeń rumieniowaty, choroba Crohna- Leśniowskiego czy zespół jelita nadwrażliwego.

4.Aloes a przemiana materii, czyli aloes i…odchudzanie

Nasz roślinka jet sprzymierzeńcem ludzi chcących pozbyć się problemów z wagą i nadętym brzuchem…

Jednym z następstw nadwagi jest cukrzyca i miażdżyca, o których wspomnę w następnym poście. Chciałam skupić się jedynie na takim działaniu miąższu aloesu, który w kłopotach z wagą ma kluczowe znaczenie. Aloes równoważy zaburzenia metabolizmu cukrów  poprzez katalizowanie owych niekorzystnych przemian i przede wszystkim pozwala przygotować organizm do ciężkiej pracy przed wysiłkiem fizycznym, który niewątpliwie powinniśmy stosować chcąc utrzymać prawidłową wagę ciała. Ze względu na zawartość dużej ilości witamin i minerałów nasz organizm lepiej zniesie trudy ciężkiej pracy. chciałabym jednak zaznaczyć, że aloes jak i inne NATURALNE rośliny nigdy sam nie poradzi sobie z Twoją wagą, ani po prostu Cię nie odchudzi. Jest jednak tego wspaniałym kompanem- jak przy każdej kuracji…

Na dziś chyba koniec…Nasza roślinka jest tak obszernym tematem, że nie pozostaje mi nic innego jak kontynuacja tego wątku w następnym poście. Opowiem Wam m.in. o walce aloesu cukrzycą czy miażdżycą i wartościach kosmetycznych Aloe arborescens.

Jak narazie szukajcie czystego miąższu aloesowego (ten, którego cena wynosi 20 lub nawet 50 zł nie koniecznie jest czysty) i śpijcie dobrze  🙂







 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *