ZACZNIJ OD SIEBIE

Beskid Niski- mój dom. Piętnaście stopni mrozu. Święto Trzech Króli. Na dworze sypie śnieg, w domu ciepło, kominka brak, ale świeczki są wszędzie. I choinka.

Kamil mocno śpi, a na kuchence gotuje się barszcz.

MÓJ DOM

 

mój domPoprzedni rok przyniósł bardzo wiele zmian. Własna mydlarnia, własny biznes, spełnione marzenie. I choć nie wszystko tu jest idealne bo czasem się kłócimy, dopowiadamy, a pantofle latają po całym domu, to jest mi dobrze, jestem szczęśliwa. Mam 27 lat, jestem w końcu dorosła bo całe życie z siostrą bliźniaczką najmłodsze w rodzinie, chronione i kochane by teraz to wszystko wykorzystać ( w dobrym tego słowa znaczeniu) do własnego rozwoju. W moim sercu dziwny spokój. Może to aura zimy i chwilowego uśpienia, może święta sprawiły, że czas jakby się zatrzymał, ale czuję, że ten rok będzie dobry. Może nawet lepszy od poprzedniego…Warunkiem jest jedynie kroczenie naprzód, zdrowa ambicja, niezatracanie się w natłoku codziennych obowiązków. Mój dom nie zawsze musi być wysprzątany, lśniący i poukładany. Mój dom musi być ciepły, uśmiechnięty i pachnący miłością. Chciałabym aby ten dom był taki jak kiedyś, jak dom dziadków lub ten opisywany w książkach. I nie napiszę tu nic odkrywczego bo, być może, ten wpis jest wyłącznie dla mnie samej, ale kiedy słyszę bulgoczącą w garnku zupę, a przed sobą widzę pachnącą jeszcze lasem choinkę chce mi się płakać nad naszym podłym światem. Nad wieczną zawiścią, pogonią za pieniądzem, brutalnością i odczłowieczeniem. Ale wiem, że zmiana naszego świata musi rozpocząć się od nas samych. Od wsłuchania się we własną naturę i pokochania samego siebie. Od naprawy błędów, które mogą zaważyć nad naszym życiem i odnalezieniem spokoju. Zmiana musi nastąpić poprzez karmienie się miłością i niezwracanie uwagi na drobnostki. Nie chcę tracić energii wyklinając kogoś kto właśnie przez nieuwagę zajechał mi drogę lub pijany krzyczy, że świat jest do dupy. Nie chcę tracić energii tłumacząc komuś, że powinien być dobry. Wolę mu to pokazać. Wolę wyjść do ogrodu i przytulić się do mojej brzozy i w niej znaleźć spokój.

wejście

Wielki świat jest często okrutny. Mały też. Na wiosce staniesz się obiektem plotek lub drwin. W dużym mieście szef zgnoi cię za to, że nie zrobiłeś na czas projektu. I łatwo byłoby powiedzieć, że taki właśnie jest nasz świat. Owszem taki, ale jeżeli w nas samych nie będzie spokoju i pokory, świat się nie zmieni. Nadeszły czasy, gdzie prędzej lub później każdy z nas będzie musiał przewartościować swoje życie. Poukładać na nowo miejsca, w których chciałby się znaleźć i zaprosić tam innych.

Ja swoją zmianę chciałabym zacząć od diety. Nie odchudzającej, budującej mięśnie lub coś podobnego. Chciałabym nauczyć się karmić samą siebie i nie powtarzać, że nie opłaca się gotować dla jednej lub dwóch osób. Nasz organizm potrzebuje ciepła i należytego traktowania oraz karmienia tak samo jak nasza dusza. Czytamy książki bo chcemy się rozwijać, modlimy się bo prosimy o coś dobrego. Nie jedzmy więc monotonnie, tłusto i zuchwale. Kochajmy siebie.

Jeżeli dotarłeś do końca tej krótkiej, aczkowiek być może, mało znaczącej dla ciebie treści to znaczy, że poczułeś w samym sobie ciepło. A to już jest początkiem zmiany. Dobrej zmiany.

modrzewiowe szyszki

4 komentarzy dla “ZACZNIJ OD SIEBIE

  1. Elżbieta napisał/a:

    Tosiu śliczne zdjęcia i śliczne postanowienia! Dobra zmiana, to zmiana zaczynająca się w nas samych 🙂
    Dziękuję za ten motywujący mnie wpis! Pozdrawiam cieplutko i smacznego życzę :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *