SKÓRA: problematyczna, trądzikowa, przetłuszczająca się, zanieczyszczona
Słodkie pożegnanie to nazwa nie bez przyczyny. Jest to maseczka peelingująca do twarzy, stworzona do skóry trądzikowej i zanieczyszczonej. Idąc za ciosem i sukcesem peel-maseczki Owocowe Podróże postanowiliśmy stworzyć kosmetyk odpowiedni dla innego typu skóry. Połączenie zielonej glinki z olejem laurowym, migdałowym, peelingiem z pestek oliwek oraz olejkami z mięty i czekolady to mieszanka, która skutecznie łagodzi stany zapalne, zapobiega nadmiernemu wydzielaniu się sebum i wycisza skórę dotkniętą trądzikiem pospolitym oraz niedoskonałościami.
A teraz przedstawimy Państwu poszczególne działanie składników:
- zielona glinka kaolinowa : pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Jej bogactwem są krzem, magnez, wapń, potas, fosfor sód oraz wiele innych mikroelementów przyczyniających się do prawidłowego funkcjonowania oraz odbudowy naskórka. Jest to najsilniej działająca ze wszystkich glinek dlatego, że posiada właściwości silnie oczyszczające, ściągające, antybakteryjne, a także poprawiające krążenie. Najlepiej nadaje się do skóry trądzikowej, mocno zanieczyszczonej oraz starszej i zwiotczałej.
- olej laurowy: to jeden z tych cudownych olejów, które często stosowane są w mydłach antytrądzikowych i złuszczających. Zawarte w num glicerydy kwasu laurynowego, palmitynowego oraz linolowego sprawiają, że posiada on właściwości antyseptyczne, przeciwgrzybicze, antybakteryjne oraz łagodzące stany zapalne. Dodatkowo doskonale dezynfekuje skórę oraz odnawia jej płaszcz hydrolipidowy.
- olej migdałowy: jest znanym olejem wszechstronnie stosowanym w pielęgnacji skóry, gdyż posiada właściwości zmiękczające skórę, ochronne oraz odbudowujące. Jego bogata budowa, która składa się z ogromnej ilości substancji białkowych, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin A ( retinol pomocny w walce z trądzikiem) , E ( witamina młodości), witamin D, B12, protein i minerałów jak żelazo, magnez, mangan, fosfor czy cynk. Nie podrażnia, nie uczula i nie wywołuje alergii. Jest cudownym kosmetykiem !
- pestki oliwek : w naszym kosmetyku mają funkcję lekko złuszczającą, która ma sprawić, że wszystkie składniki maseczki jak glinka oraz oleje przenikną wgłąb skóry pozwalając jej przyjąć właściwości i substancje aktywne, które w sobie zawierają. Pestki oliwek powodują bardzo delikatne złuszczenie, lecz mimo to, maseczka nie nadaje się do skóry mocno trądzikowej z rozognionymi zmianami ropnymi.
- masło kakaowe to wspaniały emolient i ratunek dla zniszczonej skóry. Jest przez nią bardzo dobrze tolerowane co oznacza, że ma powinowactwo z naturalnym sebum oraz zawiera naturalne antyutleniacze. Jego ogromną zaletą są minerały takie jak potas, magnez, wapno i żelazo. Działa przeciwutleniająco, wygładza skórę i nadaje jej sprężystości.
- eteryczny olejek miętowy : olejek pozyskiwany z mięty ma silne właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i antyseptyczne. Doskonale nadaje się do cery problemowej ponieważ wspaniale oczyszcza i “wybija” bakterie.
- olejek czekoladowy: dla równowagi, dla zmysłów, dla odprężenia- piękny!
Magdalena –
Witam,
zakupiłam peel-maseczkę i byłam średnio zadowolona co opisałam wcześniej. Okazało się, że pojawił się błąd w recepturze i Wiktoria właścicielka Mydło Stacji napisała na instagramie, że prosi o odsyłanie partii maseczek do których niechcący dosypała za dużo glinki. Podziwiam Wiktorię za odwagę, że potrafiła przyznać się do błędu (a nie myli się tylko ten kto nic nie robi).
No więc wypróbowałam moją nową maseczkę peel, która dotarła do mnie wczoraj 😉 i polecam 😉 nie ma problemów z rozprowadzeniem, drobinki są małe ale jest ich bardzo dużo. Pozostawiona na twarzy przyjemnie chłodzi dzięki mięcie, a po zmyciu skóra jest niesamowicie miękka i przyjemna w dotyku, ja już nie miałam potrzeby aplikacji kremu na noc. Super produkt 😉 polecam bardzo. Polecam również całą Mydło Stację widać, że tworzą ją ludzie z pasją 😉
Iwona –
Zakupiłam ją na Ekotykach. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej maseczki (fajny skład i boski zapach), jednak pierwsza aplikacja rozmyła moje beztroskie wyobrażenia. Maseczka jest tak sucha, że nie da jej się poprawnie zaaplikować. Większość (wraz z drobinkami peelingującymi) ląduje w umywalce, a nie na twarzy. Masakra. Sadzę,że zostały zastosowane tu złe proporcje składników sypkich i płynnych. Słodkie pożegnanie…ta nazwa dobrze podsumowała moją przygodę z tym kosmetykiem 😀 Ku przestrodze radzę lepiej zainwestować w zieloną glinkę i dodawać do maseczek kilka kropelek oleju laurowego 😉
Agata (zweryfikowany) –
Rewelacja, nie mam problemów z rozprowadzeniem. Mięta daje cudowne uczucie schłodzenia, po zmyciu skóra jest bardzo miękka i wyraźne rozjaśniona. Polecam 🙂
Magdalena –
Zakupiłam nowość pod wpływem emocji i wrażeń związanych z inną peel-maseczką. Ta niestety nie jest tak fajna jak peel-maseczka owocowe podróże. Sypie się przy nakładaniu, trudno ją rozetrzeć na twarzy a tym bardziej pozostawić na choćby chwilę bo wszystko się kruszy, nie wyczuwam żadnych drobinek ścierających. Generalnie nie jestem zadowolona z produktu.
Saba (zweryfikowany) –
Kolejny fajny produkt z serii peel -maseczka, godny polecenia;)